Zarządzanie projektami w korporacyjnych realiach

 Zarządzanie projektami w korporacyjnych realiach
Czytając podręczniki i poradniki dotyczące skutecznego i odpowiedzialnego zarządzania, zazwyczaj można spotkać się z opiniami, iż należy brać odpowiedzialność za swoje czyny, podejmować odważne decyzje, dostarczać jak najlepszych wyników, być inspiracją dla kolegów z pracy. Takie podejście wydaje się być jak najbardziej słuszne, powinno gwarantować sukces i zawrotną karierę. A co gdyby spojrzeć na zagadnienie zarządzania projektami z nieco innej perspektywy, bardziej adekwatnej do realiów pracy zwykłego, niczym niewyróżniającego się Project Managera? Poniżej kilka zasad zarządzania, które pomogą przetrwać w korporacyjnym świecie.

Generalizacja uniemożliwiająca identyfikację

To bardzo prosta zasada, dzięki której można, przynajmniej w niewielkim stopniu zmniejszyć swoją odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Wystarczy, pisząc maile, posługiwać się liczbą mnogą i zamiast „JA”, używać formy „MY”. Takie sformułowanie brzmi silniej oraz wskazuje, że za danym pomysłem stoi więcej osób. Rozwiązanie to nie tylko więc zmniejsza bezpośrednią odpowiedzialność za daną decyzję, czy pomysł, ale zwiększa również szanse na jego realizację.

Zasłanianie się literą prawa

Aby oddalić od siebie proces decyzyjny, zawsze można uciec się do sprawdzonego sposobu „Bardzo bym chciał, ale niestety obecne przepisy…” Jeżeli podjęcie istotnej decyzji nie jest w tym momencie niezbędne, bądź nie jest się co do niej ostatecznie przekonanym, takie rozwiązanie może pomóc zyskać trochę na czasie. Powołanie się na obowiązujące prawo bardzo często zniechęca do dogłębnego wczytywania się w przepisy, wiele osób z góry zakłada, że na pewno tak jest i nie warto więcej dyskutować.

Nie wolno palić za sobą mostów

Współpracując na co dzień z kolegami z firmy, łatwo wyczuć, z kim warto trzymać mocniej, a z kim lepiej zbytnio się nie spoufalać. Jednak, nawet pomimo braku większej sympatii do danej osoby, warto zawsze utrzymywać stosunki koleżeńskie na poziomie przynajmniej poprawnym. Nigdy nie wiadomo co zastanie nas w firmie jutro, dlatego należy zawsze zostawić sobie otwarte drzwi, które mogą okazać się niezbędne w przypadku zmian personalnych. Zarządzając projektami warto więc zawsze zachowywać w miarę neutralnie, nie krytykować notorycznie pomysłów osób, których nie darzy się zbytnią sympatią. Najlepszym rozwiązaniem jest delikatna, konstruktywna krytyka, zachęcająca do dalszej, efektywnej pracy, czy nawet zaoferowanie pomocy. Wyjdzie to na korzyść i pracownikom, i firmie.

Nie jest to oczywiście katalog zamknięty. Istnieje wiele metod, dzięki którym można zbudować sobie opinię sumiennego i solidnego pracownika, bez konieczności brania na siebie zbyt dużej odpowiedzialności i ryzykowania swojej pozycji. Być może niektóre z wymienionych porad brzmią nieco konformistycznie, jednak zachowując przy każdej z nich zdrowy rozsądek i umiar, można wiele zyskać.

Źródło

zarzadzanieprojektami.org