Zanim sięgniesz po pieniądze unijne

Do Polski płyną miliony euro z Unii Europejskiej na rozwój różnych sektorów gospodarki. Dzięki tym pieniądzom, wielu firmom udaje się zaistnieć na rynku lub rozpędzić swój biznes. Co zrobić, by należeć do tej grupy?

Polska nadal pozostaje największym beneficjentem unijnej polityki spójności na lata 2014-2020 – w nowym okresie programowym otrzyma 72,9 mld euro. Wsparcie z przyszłego unijnego budżetu zostanie skoncentrowane przede wszystkim na rozwoju gospodarki opartej na wiedzy i innowacjach, ekologicznej, konkurencyjnej i sprzyjającej włączeniu społecznemu. To już ostatni dzwonek by skorzystać z unijnych funduszy - kurek wkrótce zostanie przykręcony. Zanim jednak zdecydujemy się na ten krok, musimy zastanowić się, czy jesteśmy odpowiednio przygotowani. Oto kilka kwestii, o których warto pamiętać:

  • Lepsze sformułowania ogólne - Pozyskiwanie środków unijnych zaczyna się od wypełnienia wniosku, który obejmuje informacje, na co pieniądze zostaną przeznaczone. Na ogół znaczna część idzie na inwestycje w sprzęt. I tu kryje się pierwsza pułapka: zbyt precyzyjne podanie parametrów czy modelu sprzętu to niemal pewne kłopoty. Zwłaszcza w branży technologicznej, gdzie nowe generacje urządzeń pojawiają się co parę miesięcy, a to tyle, ile czeka się na pierwszą zaliczkę od agencji zapewniających dofinansowanie. Aby uniknąć sytuacji, w której trzeba kupić starszy model urządzenia (bo taki widnieje we wniosku), warto jak najogólniej formułować informacje o planowanych zakupach.


  • (Mało) kreatywna księgowość - Najczęstsze błędy w rozliczaniu dofinansowania to nieprawidłowe księgowanie zakupów.Na przykład firma zaksięgowała dokumentem OT (przyjęcie środka trwałego) kilka maszyn osobno, a we wniosku funkcjonują one jako jedna linia. Innym częstym błędem jest nieprawidłowe wydawanie środków, np. na podatek VAT, który nie może być wydatkiem kwalifikowanym (czyli opłacanym z pieniędzy z dofinansowania).


  • Pamięć o wskaźnikach – Od nich często zależy wysokość dofinansowania. Takim wskaźnikiem może być liczba pracowników (wzrost zatrudnienia jest dobrze widziany przez rozpatrujących wnioski), procentowy wzrost sprzedaży czy eksportu towarów albo nawet spadek ilości odpadów wytwarzanych przez firmę czy energii pobieranej przez linię produkcyjną.


  • Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość - Napisanie wniosku we współpracy z firmą doradczą zajmuje przynajmniej dwa tygodnie. Jeśli rozpatrujący go urząd okaże się sprawny, ocenę formalną otrzymamy w ciągu 2–3 miesięcy. Przebrnięcie przez ocenę merytoryczną to kolejne 3–4 miesiące. Trzeba więc liczyć, że odzłożenia wniosku do jego ostatecznej akceptacji minie przynajmniej pół roku.Kolejny miesiąc trwa podpisanie umowy, której objętość (z aneksami) to nierzadko ponad 150 stron. Złożenie podpisów na tym dokumencie wcale nie oznacza, że pieniądze zaraz wpłyną na firmowe konto. Ponieważ dofinansowanie w podstawowej formie polega na zwrocie pieniędzy już wydanych, trzeba się najpierw ubiegać o zaliczkę. Także to może zająć do dwóch miesięcy. Dlatego specjaliści radzą mieć w zanadrzu środki w wysokości od 40 do 70 proc. wartości projektu. Utrzymanie płynności finansowej jest więc niezbędne dla powodzenia przedsięwzięcia.


Źródło

www.pierwszymilion.forbes.pl