Własny system śledzenia użytkowników Google

 Własny system śledzenia użytkowników Google
Google tworzy alternatywny dla plików cookies system śledzenia internautów, który będzie podlegał większej kontroli użytkowników ale będzie w całości kontrolowany przez Google.– Google postanowiło stworzyć własne rozwiązanie, które mogłoby zastąpić pliki cookie i równocześnie lepiej chronić prywatność internautów – mówi agencji informacyjnej Newseria Arkadiusz Cywiński, niezależny specjalista RTB. – Pomysłem Google, który obecnie jest w fazie testów i spekulacji, jest AdID, czyli indywidualny anonimowy identyfikator użytkownika ustawiany na poziomie przeglądarki .

Pliki cookies miały poprawić funkcjonalność przeglądarek internetowych i uprościć korzystanie z sieci. Niestety, zostały one wykorzystane przez reklamodawców co przyniosło im złą reputację. W Polsce i innych krajach pojawiają się uciążliwe dla użytkowników obowiązkowe ostrzeżenia na stronach, które używają cookies.

Mają one obecnie bardzo zły wizerunek, w związku z tym, że są uznawane za głównego winowajcę śledzenia użytkowników w Internecie. Według mnie jest to stwierdzenie nie do końca prawdziwe, gdyż każdy użytkownik z poziomu przeglądarki może te pliki bardzo łatwo skasować, przez co również ustaje śledzenie użytkownika przez wszystkich reklamodawców – mówi Cywiński.

Nowy system Google zostanie najpierw wykorzystany w Chrome, przeglądarce firmy. Kiedy uzyska pozytywną opinię użytkowników, zostanie wykorzystany w konkurencyjnych przeglądarkach.

To ma działać na takiej zasadzie, iż użytkownik może określić już z poziomu przeglądarki, czy w ogóle chce być śledzony, tzn. czy chce by anonimowe dane o jego zainteresowaniach, historii przeglądania, historii wyszukiwania mogły być wykorzystywane przez reklamodawców. Dodatkowo może określić, którzy reklamodawcy będą mieć do tego systemu dostęp – wyjaśnia rozmówca Newserii.

Jak twierdz ekspert, koszty wprowadzenia systemu nie będą znaczne, ze względu na potencjał Google. Jednakże, AdID będzie zarządzany przez jedną firmę, a więc to reszta będzie musiała dostosować się do wymagań Google.

Źródło

wiadomości.nf.pl