Uregulowanie zwrotów zakupionych treści cyfrowych

Każdy sklep internetowy stosuje swoje zasady odnośnie zwrotu treści cyfrowych zakupionych w sieci. Zwykle jest on bardzo trudny, lub też wręcz niemożliwy. Unia Europejska pracuje nad nowymi przepisami, dzięki którym ta sytuacja ma ulec zmianie. W Polsce odpowiednia ustawa ma pojawić się jeszcze w tym roku, co nie daje przedsiębiorcom zbyt wiele czasu na przygotowanie się do niej, a niedostosowanie się do ustawy grozi całkowitą utratą zysków.

Dokonując wszelkich zakupów, czy to w sieci, czy w rzeczywistości, klient ma prawo do zwrotu zakupionego towaru w ciągu 10 dni od momentu odebrania przesyłki/wręczenia towaru. Problemem jest zwrot zakupionych treści, które nie są dystrybuowane na fizycznie istniejących nośnikach, ale pobierane z serwerów dostawcy. Obecne przepisy są w tyle jeśli chodzi o zachodzące zmiany w świecie technologii i multimediów. Owszem, klient może zwrócić na przykład płytę z muzyką, czy grę komputerową, gdy nie usunął lub nie uszkodził oryginalnego opakowania. Jednak w przypadku plików cyfrowych mamy do czynienia ze świadczeniami, których z natury rzeczy nie można zwrócić. Dzieje się tak dlatego, że trudno jest ustalić, czy na przykład klient kliknął w link do pobrania pliku.

Nowe przepisy wprowadzą definicję "treści cyfrowych" oraz uregulują kwestie związane z dostarczaniem i odstępowaniem od umów sprzedaży, gdzie przedmiotem jest treść cyfrowa. Wymagana będzie od przedsiębiorcy informacja dla klienta, która uświadomi go, że przy pobraniu pliku traci on prawo do odstąpienia od umowy.

Polskie sklepy internetowe na wdrożenie stosowanych zmian mają czas do końca grudnia bieżącego roku. W 2014 roku każdy z nich będzie musiał być dostosowany do wymogów Unii Europejskiej.

Źródło

Zwrot treści cyfrowych zakupionych w sklepie internetowym