Technologia w służbie windykacji

 Technologia w służbie windykacji
Dotarcie do dłużnika to w dzisiejszych czasach nie lada wyzwanie. Dostępnych jest coraz więcej możliwości unikania spłaty zadłużenia, dlatego też wiele przedsiębiorstw decyduje się na zatrudnienie profesjonalnych firm windykacyjnych, które za wszelką cenę postarają się znaleźć dłużnika i wyegzekwować należności. Niestety, również i profesjonaliści mają problemy z prawidłowym wykonywaniem swojej pracy, coraz częściej windykatorzy sięgają więc po nowoczesne narzędzia, które im to zadanie ułatwiają.

Do problemów z egzekwowaniem należności przyznaje się aż 84% polskich przedsiębiorstw. Firmy windykacyjne mają więc „pełne ręce roboty”. Z pomocą idą im nowoczesne technologie teleinformatyczne, dzięki którym efektywność odzyskiwania zaległych należności zdecydowanie wzrasta. Stosując tzw. „ręczną windykację”, czyli połączenia telefoniczne do dłużników, na dziesięć wykonanych prób udają się zaledwie dwie. Osoby poszukiwane przez windykatorów skutecznie unikają kontaktu, nie odbierają telefonów i maili, zmieniają numery kontaktowe, wyłączają pocztę głosową. W ten sposób firmy windykacyjne tracą około 60% swojego czasu. Co więcej, nawet odbyta z dłużnikiem rozmowa nie daje gwarancji pozytywnego załatwienia sprawy, dłużnicy zwyczajnie kłamią, w efekcie czego sprawy o spłatę zaległości ciągną się tygodniami.

Aby skończyć z bezproduktywnym wysłuchiwaniem sygnału oczekiwania w słuchawce telefonu, często przez bardzo dobrze wyszkolonych i doświadczonych pracowników, firmy windykacyjne coraz chętniej inwestują w nowoczesne rozwiązania z zakresu technologii informatycznych. Narzędzia te mają na celu automatyzację prostych, codziennych czynności, na które marnuje się zbyt wiele czasu. Przykładem jest platforma komunikacyjna, która samoczynnie wybiera numer telefonu dłużnika, informując o uzyskanym połączeniu. Pełni również funkcję kalendarza, który w odpowiednim momencie przypomina o konieczności skontaktowania się z danym dłużnikiem. Innym rozwiązaniem są bazy danych dłużników, z których windykator może szybko i wygodnie pozyskać wszelkie niezbędne informacje, bez konieczności zagłębiania się w stosy dokumentacji.

Wdrażając wyżej wymienione, nowoczesne narzędzia, można skrócić czas prowadzenia spraw windykacyjnych aż o 40%. Co więcej, poza oszczędnością czasu, wzrasta również wydajność pracowników, którzy mogą zająć się konkretnymi sprawami, zamiast próbować wykonać po raz kolejny połączenie telefoniczne. A niestety, jest czym się zajmować. Szacuje się, że wartość przeterminowanych zobowiązań sięga 40 miliardów złotych i dotyczy nawet 2 milionów Polaków.

Źródło

nf.pl/manager