Start-up po polsku

 Start-up po polsku
Pewnie każdy choć raz myślał o założeniu własnej działalności. Jak udowadniają coraz liczniejsi, nie trzeba od razu budować wielkiej organizacji i inwestować milionów. Dziś częstym rozwiązaniem jest rozpoczynanie od start-upu. W co i gdzie warto inwestować?

Dla wielu osób start-up niczym nie różni się od innych przedsiębiorstw. Co jest w nich więc takiego szczególnego, że w mediach, szczególnie branżowych jest o nich coraz głośniej, a same start-upy wyrastają na polskim rynku jak grzyby?

Chyba najważniejszą dla przyszłych przedsiębiorców cechą jest niski koszt rozpoczęcia działalności. To skłania wiele osób do spróbowania swoich sił w prowadzeniu firmy. Inną ważną cechą start-upu jest jego tymczasowy charakter. Większość z nich powstaje w celu znalezienia odpowiedniego modelu biznesowego. Część z nich zostanie oczywiście rozwinięta w działające normalnie firmy lub znajdzie swoich nabywców wśród kluczowych „graczy” na rynku. Duża część start-upów zniknie jednak z rynku i będzie jedynie nauką prowadzenia biznesu dla ich właścicieli.

Powstaje więc pytanie czy warto inwestować czas i pieniądze w start-up. A jeśli tak, to w jakiej branży?

Według raportu, przygotowanego przez Fundację Startup Poland, w naszym kraju działa ok. 2400 start-upów. Blisko 60% z nich utrzymuje się z własnych środków. Aż 3/4 zamierza rozwijać się w oparciu o przychody ze sprzedaży własnych usług lub produktów. Dane te świadczą, że duża część polskiego rynku społeczeństwa jest pozytywnie nastawiona do tego typu działalności. Co ważne, założyciele start-upów mocno wierzą w ich powodzenie, co utwierdza tylko w przekonaniu, że osoby chcące się uniezależnić powinny rozważyć ten sposób działalności.

Aby odpowiedzieć na pytanie, czy w Polsce warto inwestować we własny start-up, należy przyjrzeć się danym na temat przychodów. 69% deklaruje, że ich działalność przynosi regularne przychody. Aż 33% twierdzi, że taki stan osiągnęli w czasie krótszym niż rok, 15% deklaruje, że przychody pojawiły się od razu, 12% podaje, że czas jaki był konieczny na pojawienie się przychodów to okres od roku do 2 lat, a jedynie 8% deklaruje regularne przychody po ponad 2 latach.

Dzięki raportowi Fundacji można się także dowiedzieć w co najchętniej inwestują polscy założyciele start-upów.

Najwięcej przedsiębiorców określiło swoją działalność jako produkcję oprogramowania (50%), którzy sprzedają w modelu Software as a Service (oprogramowanie jako usługa). Na drugim biegunie znalazły się natomiast takie branże jak: energetyka, sztuczna inteligencja, logistyka czy telekomunikacja. Większość start-upów łączy działalność w kilku branżach, dlatego pozwolono przedsiębiorcom wskazać więcej niż jedną dziedzinę. Wyniki przedstawiają się następująco:
Źródło: Startup Poland Raport


Równie ważne w co, może okazać się także gdzie się inwestuje. Nikogo chyba nie zaskoczy fakt, że polski start-up najczęściej powstaje w dużym mieście. Wpływ na to może mieć szczególnie fakt istnienia w takich miastach zaplecza naukowego w postaci szkół wyższych, a co za tym idzie, dostęp do kapitału ludzkiego.

Ponad połowa start-upów działa w jednym z trzech miast: Warszawa, Kraków, Poznań. Popularne okazały się także takie miasta jak: Wrocław, Trójmiasto, Łódź i Katowice.

Nie wszyscy start-upowcy muszą jednak inwestować w kraju. Gdzie zatem powinni udać się Ci, którzy chcą tworzyć swoje biznesy poza granicami? Globalny ranking „The 2015 Global Startup Ecosystem Ranking is live!” nie pozostawia złudzeń – dla przedsiębiorców chcących tworzyć firmy technologiczne lub internetowe najlepszym wyjściem jest Dolina Krzemowa. Dla większości jest to jednak marzenie nie do zrealizowania. Trzeba więc znaleźć mniej odległe miejsce. W pierwszej 20 rankingu znalazły się europejskie stolice – Londyn (6. miejsce), Berlin (9.), Paryż (11.), Moskwa (13.) i Amsterdam (19.). Może warto rozważyć właśnie te lokalizacje planując budowę swojego start-upu.