Sharing economy, nowy trend, na którym można zarobić i zaoszczędzić

 Sharing economy, nowy trend, na którym można zarobić i zaoszczędzić
Sharing economy, czyli ekonomia współdzielenia to w Polsce stosunkowo młode zjawisko, które jednak bardzo szybko zyskuje na popularności. Na świecie taki model prowadzenia działalności funkcjonuje prężnie już od wielu lat. Jak to działa, jakie korzyści niesie ekonomia współdzielenia?

Najprościej mówiąc, sharing economy to współpraca i współdzielenie, oparte na dawaniu możliwości dostępu do dóbr i usług tym, którzy akurat takiej usługi potrzebują. Całe zagadnienie opiera się o tzw. „infrastrukturę zaufania” polegającą na darmowym współdzieleniu, pożyczaniu, wymianie dóbr i usług przez ludzi. Na tej zasadzie funkcjonują coraz liczniejsze, internetowe platformy wymiany, na których użytkownicy oferują swoje usługi, nie pobierając w zamian opłat. Zabezpieczeniem są opinie o użytkownikach portali, które świadczą na korzyść danej osoby, bądź przeciwnie, dyskwalifikują ją jako użytkownika.

Znawcy zjawiska wskazują na liczne zalety sharing economy. Począwszy od rozładowania problemów społecznych, jak na przykład bezrobocie, kończąc na zmniejszeniu zanieczyszczenia środowiska. Spada bowiem konsumpcjonizm, ludzie zamiast kupować nowe produkty, które często wykorzystywane są sporadycznie, mogą po prostu je wypożyczyć, bądź wymienić na inny towar, który akurat potrzebują.

W Polsce zjawisko to zyskało miano „huraganu, który może zmienić światową gospodarkę”, z kolei Financial Times nazwał ekonomię współdzielenia „zupełnie nową formą kapitalizmu”. Nie ulega więc wątpliwości, że rozwój sharing economy niesie ze sobą wiele zmian, które zdecydowanie nie pozostaną bez wpływu na światowy konsumpcjonizm, gospodarkę, rozwój przedsiębiorstw. Dla zwykłego użytkownika jest to jednak doskonały sposób na oszczędzanie, a przede wszystkim na trening społecznego zaufania.