Rewolucja w bankowości

 Rewolucja w bankowości
Postęp technologiczny, jak również fuzje na rynku bankowości, sprawiają, że coraz więcej banków decyduje się, bądź wręcz zmuszona jest do zamykania swoich oddziałów i zwalniania kadry. Trend ten widoczny jest już od kilku lat, ostatnio jednak zdecydowanie przybrał na sile. W 2013 roku zamkniętych zostało 100 placówek, w 2014 było to już 250 oddziałów, zdaniem specjalistów ten rok ma być rekordowy.

Główną przyczyną takich zmian jest koncentracja podmiotów na rynku bankowości. Mniejsze banki są systematycznie wchłaniane przez większe, co prowadzi do zamykania oddziałów, redukcji etatów, bądź ich przemieszczania. Mówiąc o fuzji na rynku należy przede wszystkim wspomnieć o trwającym procesie łączenia Banku Gospodarki Żywnościowej z BNP Paribas. Tylko w wyniku tej jednej fuzji zniknie kolejnych 100 placówek, pracę straci około 1,8 tysiąca osób. A to nie jedyna koncentracja na rynku. Pracę straci również ponad tysiąc osób w oddziałach PKO BP, co jest wynikiem fuzji z Nordea Bankiem. Kolejne tysiąc osób może pożegnać się z pracą w wyniku wchłonięcia przez Alior Bank mniejszego podmiotu, Meritum Bank.

Przyczyną zmian w sektorze bankowości jest z pewnością postęp technologiczny. Coraz większa liczba klientów decyduje się na korzystanie z usług mobilnych, kont internetowych, które są zdecydowanie wygodniejsze, nie wymagają nawet wychodzenia z domu. Jak wskazuje prezes banku Citi Handlowy, w pierwszym kwartale 2015 roku, aż 95 % wszelkich transakcji, klienci załatwiali przez Internet. Powoduje to brak konieczności zatrudniania osób do obsługi stacjonarnej, możliwość likwidacji mniejszych placówek.

Opisaną wyżej sytuację na rynku bankowości doskonale obrazują dane Komisji Nadzoru Finansowego. Według KNF, liczba osób zatrudnionych w bankowości obecnie wynosi około 172 tysięcy, podczas gdy w 2010 roku było to 177 tysięcy. Zdaniem specjalistów nie należy się spodziewać szybkiej zmiany tego trendu.