Reklamy tylko inteligentne

pixabay.com
pixabay.com
Poziom irytacji wszędobylską reklamą w sieci jeszcze nigdy nie był tak wysoki. Internauci coraz częściej mają dość zewsząd wyskakujących komunikatów, pstrokatych banerów i głośnych reklam pojawiających się nie wiadomo skąd. Reklamy są już na tyle przebiegłe, że nie dają się tak łatwo zamknąć, służący ku temu przycisk ucieka przed kursorem, bądź jest tak malutki, iż nie sposób szybko go zlokalizować. Wszystko to sprawia, że internauci, jak nigdy wcześniej, sięgają po wtyczki blokujące reklamy, byle tylko w spokoju móc skorzystać z Internetu.

Polacy należą do wyjątkowo drażliwych narodów, to właśnie nas najbardziej na świecie irytują masowe reklamy w Internecie. Przeładowane reklamami strony, banery zasłaniające cały ekran, krzykliwe hasła migające na monitorze niczym stroboskop, to wszystko sprawia, że z różnego rodzaju wtyczek blokujących niechciane treści korzysta w Polsce już około 7 milionów internautów, czyli prawie 40% wszystkich użytkowników sieci w kraju. Wynik ten plasuje Polskę na pierwszym miejscu na świecie. Zjawisko blokowania reklam rozwija się również w dwucyfrowym tempie na świecie, reklamę blokuje obecnie około 200 milionów użytkowników. Nie ma się jednak czemu dziwić, według wyliczeń firmy comScore, miesięcznie na jednego internautę przypada aż 1707 masowych banerów reklamowych.

Czasy, w których słowo „target” oznaczało wszystkich z dostępem do Internetu, już dawno minęły. Dziś marketingowcy nie mogą już opierać się na technologii sprzed lat, która zakładała, że „nie wiemy do kogo mówimy, mówmy więc do wszystkich!” W dzisiejszych czasach, w których na co dzień bombardowani jesteśmy gigabajtami masowej reklamy, przed marketingowcami stoi nie lada wyzwanie przykucia uwagi internauty, choćby na tych kilka kluczowych sekund. Jak to zrobić?

Rozwiązaniem problemu może okazać się Big Data marketing, czyli wykorzystanie danych o zainteresowaniach internautów i ich zachowaniu w sieci do personalizacji przekazu. W zbiorach danych, których co roku przybywa w lawinowym tempie, zakodowanych jest mnóstwo pożytecznych informacji. Ich prawidłowe odkodowanie i zinterpretowanie pomogą określić, czym tak naprawdę interesuje się internauta, czego szuka, co planuje kupić, jakim budżetem dysponuje. Odpowiednia analiza pozwala nawet dowiedzieć się, kiedy internauta włącza komputer. Mając więc taki zasób wiedzy można zaskoczyć użytkownika idealnie dopasowaną do jego potrzeb reklamą, która wyświetli się na ekranie zaraz po zalogowaniu się do sieci. Targetowanie kampanii reklamowej w ten sposób to jedyne rozwiązanie problemu masowej reklamy, która już dawno przestała spełniać swoje zadanie. Potwierdzeniem słuszności wyboru tego rozwiązania są statystyki: firmy korzystające z Big Data marketing wskazują na znaczny wzrost sprzedaży, nawet o 74%, co z kolei przekłada się na wzrost odnotowanych zysków, zadeklarowany przez 61% firm. Dla porównania, współczynnik klikalności (CTR) w przypadku tradycyjnej reklamy masowej wynosi obecnie od 0,04 do 0,1%, co oznacza, że na tysiąc wyświetleń banera przydarzy się tylko jedno kliknięcie, które i tak może być przypadkowe. Różnica jest więc widoczna gołym okiem.

Chyba nikt nie ma już wątpliwości, że masowa reklama internetowa słusznie odchodzi do lamusa. Jej czas świetności już dawno przeminął. Teraz nastała era inteligentnych reklam, które przestaną drażnić, a zaczną spełniać swoje właściwe zadanie, czyli zachęcać do zakupu, tym samym napędzając obroty sklepów.

Źródło

mwp.org.pl