Przełożony jako rekruter

 Przełożony jako rekruter
Jak wynika z badania przeprowadzonego przez eRecruiter oraz Koalicję na rzecz Przyjaznej Rekrutacji, w ostatnim czasie zmienił się profil osób pełniących rolę rekrutera. Coraz częściej nie jest nim pracownik działu HR, ale przełożony potencjalnego pracownika.

W spotkaniach rekrutacyjnych bierze udział aż 93% menedżerów biznesu. 33% angażuje się już podczas selekcji aplikacji kandydatów, a 10% towarzyszy procesowi wyłaniania pracownika przez cały okres trwania rekrutacji. Takiej postawy przełożonego oczekują tez sami aplikujący – co trzeci chciałby podczas rozmowy kwalifikacyjnej poznać swojego szefa. Izabela Bartnicka, ekspert eRecruiter, mówi, że wzrost udziału biznesu w procesach rekrutacyjnych jest z roku na rok coraz bardziej zauważalny. Udział menedżerów w zadaniach HR-u to dziś standard. Jest to czasochłonna praktyka, jednak nowoczesne technologie zarządzania wychodzą jej naprzeciw.

Udział przełożonego w procesie rekrutacji ma swoje dwa podstawowe plusy. Po pierwsze, menedżer może lepiej wybrać kandydata odpowiadającego profilowi firmy. Gdy poszukiwani są specjaliści, zlecenie wyboru przełożonemu może się opłacić – to on najlepiej wie, który kandydat posiada odpowiednie umiejętności. Po drugie, badania pokazały, że w trakcie rekrutacji swojego potencjalnego szefa chce poznać aż 87% kandydatów. Postępowanie według tych preferencji wpływa na pozytywny wizerunek firmy.

Istnieje jednak pewne ryzyko. Na rynku, na którym to pracownik wybiera pracodawcę, na reprezentantach firmy ciąży odpowiedzialność właściwego przygotowania się do rozmowy rekrutacyjnej. Kandydaci mają coraz większe wymagania wobec pracodawcy i potrafią dostrzec słabe strony rekrutacji – np. brak jasnego przedstawienia obowiązków przez przełożonego (dla 71% badanych wpływa to na negatywną ocenę przyszłego szefa), niedotrzymywanie terminów związanych z dalszymi etapami rekrutacji (63%), zadawanie pytań niezgodnych z prawem (50%) czy poruszanie kwestii związanych z życiem prywatnym (33%).

Przełożony biorący udział w procesie rekrutacji nie do końca staje się rekruterem. Podstawą sprawnego przebiegu rekrutacji z udziałem menedżera jest linia podziału między właściwym rekrutującym, czyli specjalistą ds. HR, a przełożonym wspomagającym ten proces. Ważne, by wszystkie osoby biorące w nim udział miały dostęp do danych. Tak, by menedżer mógł na bieżąco śledzić postęp procesu i wyróżniać wybranych kandydatów. Podczas samej rozmowy warto podzielić się obowiązkami. Specjaliści radzą, że najlepszym modelem podziału zadań jest sprawdzenie przez rekrutera kompetencji miękkich, a przez menedżera – twardych. Ten pierwszy dba o miłą atmosferę, wprowadza kandydata w rozmowę i buduje zaufanie. Ten drugi zaś zadaje pytania bezpośrednio dotyczące wymaganych kwalifikacji.

Źródło

hrtrendy.pl