Płaca minimalna a branża transportowa

pixabay.com
pixabay.com
Z dniem 1 stycznia 2017 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o wynagrodzeniu minimalnym, wprowadzająca również zmiany w wysokości minimalnej stawki godzinowej. Dla wielu branż zmiana ta może skutkować licznymi problemami, między innymi ze znalezieniem budżetu na wypłaty dla pracowników. Jak wyglądać będzie rynek pracowniczy w branży transportowej w najbliższym roku?

Nowelizacja ustawy o minimalnym wynagrodzeniu zakłada podniesienie najniższej pensji o 8,1%, co daje wypłatę w wysokości 2000 złotych brutto. Z kolei zmiana dotycząca minimalnej stawki godzinowej zakłada ustawienie jej poziomu na wysokości 13 złotych brutto na godzinę. Wokół tych zmian od dłuższego czasu toczą się dyskusje, powstało wiele kontrowersji na temat wpływu tychże zmian na rynek pracownika i sytuację poszczególnych branż. Także i w branży transportowej nie brakuje obaw i znaków zapytania o dalszą sytuację w sektorze TSL w obliczu wprowadzonych już zmian. A co na ten temat mówią specjaliści? Czy właściciele firm transportowych rzeczywiście mają się czego obawiać?

Branża transportowa nie jest jednolita pod względem wynagradzania kierowców. Część z nich zatrudniona jest w oparciu o umowę o pracę. W przypadku tej części pracowników największa zmiana będzie dotyczyła nie tylko zmiany wysokości minimalnego wynagrodzenia, ale przede wszystkim wykluczenia z niego dodatku za pracę w godzinach nocnych. W przypadku niektórych kierowców oznacza to zmianę wysokości wynagrodzenia od 180 do nawet 300 złotych w porównaniu z wypłatami z roku 2016. Kierowcy zatrudnieni na umowę zlecenie również mogą spodziewać się zmian w wysokości wynagrodzenia, jednak czy te zmiany drastycznie wpłyną na sytuację w branży transportowej? Czy należy obawiać się wzrostu cen za usługi i redukcji zatrudnienia?

Zdaniem znawców branży transportowej zmiany legislacyjne nie powinny płynąć na redukcję zatrudnienia. Branża od dłuższego czasu boryka się z problemami kadrowymi, poszukiwani są doświadczeni kierowcy, ale i pracownicy bez doświadczenia. Nie należy więc spodziewać się redukcji w zatrudnieniu. Specjaliści sugerują także coraz bardziej powszechny trend przechodzenia z umowy zlecenia na umowę o pracę. Takie rozwiązanie ma być korzystne dla obu stron stosunku pracy. Specjaliści są jednak również zgodni w kwestii zbyt wczesnego wyrokowania. Nie ma pewności czy branża sama upora się z dodatkowymi obciążeniami, czy jednak część z nich przerzuci na klientów. Ponadto, nowelizacja ustawy o wynagrodzeniach to nie jedyne zmartwienie przedsiębiorców z branży transportu i logistyki. Na 2017 rok zaplanowane są również zmiany w ustawie o transporcie drogowym, które mogą, aczkolwiek nie muszą zaszkodzić sektorowi. Przedsiębiorcy powinni mieć się na baczności i na bieżąco śledzić zmiany, które serwują im rządzący.

Źródło

e-logistyka.pl