Ogólnoświatowa ekspansja Ubera zaczyna drażnić konkurencję

 Ogólnoświatowa ekspansja Ubera zaczyna drażnić konkurencję
Wartość rynkowa Ubera wyceniana jest przez inwestorów już na 50 miliardów dolarów. Szybkość z jaką firma opanowuje kolejne rynki jest oszałamiająca. Wydaje się, że ekspansja Ubera w kolejnych krajach nie stanowi żadnego problemu, dotychczas, poza drobnymi protestami i incydentami, aplikacja z powodzeniem wkracza na nowe rynki. Jednak wszystko co dobre, szybko się kończy… Międzynarodowe korporacje taksówkarskie zaczynają zwierać szeregi, aby powstrzymać Ubera przed dalszą ekspansją.

Aplikacja działa już w sześćdziesięciu państwach. Na rynek zawsze wkracza szybko, dynamicznie, w ekspresowym tempie zdobywa nowych pasażerów i kierowców, stopniowo wypierając rodzime korporacje taksówkarskie z gry. Skuteczna polityka prowadzona przez władze Ubera sprawia, że pomimo licznych protestów taksówkarskich, aplikacja staje się legalna nawet w tych miastach, w których, z początku, włodarze mówili o absolutnym zakazie działalności firmy. Czy jednak okres „z górki” dla Ubera się kończy? Rynek Azji i Pacyfiku, który mają na celowniku właściciele aplikacji, zamierza się bronić.

Indie, ogromny rynek przewozów taksówkarskich, nie przyglądają się biernie poczynaniom firmy ze Stanów Zjednoczonych. Dwie największe korporacje taksówkarskie, Ola Cabs i TaxiForSure ogłosiły niedawno fuzję, opanowując tym samym aż 80% rynku. Potężni sponsorzy, tacy jak SoftBank i Tiger Global dodatkowo, chętnie udzielają wsparcia finansowego korporacjom, byle by tylko jak najbardziej utrudnić życie Uberowi.

Jednak Azja to przede wszystkim rynek chiński. W tym kraju pole do popisu dla Ubera jest ogromne. Także i tu rodzime korporacje nie zamierzają pozwolić rozpanoszyć się na dobre konkurentowi zza oceanu. Dwie największe korporacje również zdecydowały o połączeniu się, a powstała w ten sposób Didi Kuaidi jest obecnie wyceniana na 2 miliardy dolarów. Miliard dolarów, które Uber chce zainwestować w chiński rynek, może okazać się zbyt skromnym nakładem.

Pozostałe rynki Azji i Pacyfiku również planują, bądź już wykonały podobne ruchy. Jak widać, opanowanie tego, jakże ogromnego rynku, może okazać się „drogą dość wyboistą”. Jeśli jednak Uberowi uda się ta sztuka, nic już nie stoi na przeszkodzie, aby stać się międzynarodowym liderem w branży przewozu osób. Pytanie tylko, czy potężni gracze rynku azjatyckiego dopuszczą taki scenariusz? Ich dotychczasowe działania jasno pokazują, że nie zamierzają łatwo się poddać.

Źródło

forbes.pl