Nieterminowe płatności nadal są zmorą firm z sektora MSP

 Nieterminowe płatności nadal są zmorą firm z sektora MSP
Badania dotyczące najczęściej występujących problemów w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw wyraźnie pokazują, że nadal, jedną z największych bolączek jest brak terminowych płatności od partnerów biznesowych. Taką sytuację sygnalizuje aż 72% badanych przedsiębiorstw. Niestety, nie jest to jedyny problem tych firm. Innym, bardzo poważnym, nagminnie popełnianym błędem jest również brak jakichkolwiek zabezpieczeń i planów awaryjnych na wypadek braku terminowego wpływu gotówki.

Już badanie z 2013 roku, przeprowadzone przez Krajowy Rejestr Długów, pokazało skalę problemu dotyczącego nieterminowych płatności. Dwa lata temu aż 40% firm z sektora MSP deklarowało wzrost liczby partnerów biznesowych, którzy opóźniają się z uregulowaniem należności. Aktualnie jest to już nawet 72%, wzrost na przestrzeni dwóch lat jest zatem ogromny. Niestety, zdaniem ekspertów, gros przewinień w tej materii leży jednak po stronie przedsiębiorców. To oni nie sprawdzają, z kim podejmują współpracę, robi to zaledwie niecałe 13% firm. A jeżeli już nawet pokuszą się o sprawdzenie potencjalnego partnera, robią to w sposób bardzo powierzchowny, 73% firm informacji o kontrahencie szuka u konkurencji lub w Internecie.

A przecież dostępne są specjalistyczne narzędzia i wyspecjalizowane instytucje, które mogą udzielić wielu pożytecznych informacji na temat potencjalnego kontrahenta. Niestety, tylko co czwarta z badanych firm korzysta z usług biur informacji gospodarczej, usługi wywiadowni gospodarczej są jeszcze mniej popularne. Z czego wynika takie podejście firm z sektora MSP. Odpowiedź jest prosta, aczkolwiek mało pocieszająca. Taki stan rzeczy jest wynikiem braku jakiejkolwiek strategii, na wypadek znacznych opóźnień w dokonywaniu płatności przez partnerów biznesowych.

Niespełna 40% firm posiada opracowaną strategię, którą mogą wdrożyć przy wystąpieniu problemów finansowych związanych z niewypłacalnością dłużników. Pozostali reagują doraźnie, gdy taka sytuacja już zaistnieje. Niestety, w wielu przypadkach jest już za późno, trudno wtedy o ratunek, szczególnie małych firm, dla których brak płynności finansowej nadal jest jednym z głównych powodów ogłaszania upadłości. Nie należy więc bagatelizować tego problemu, warto już zawczasu zabezpieczyć się na wypadek takiej sytuacji, w przeciwnym razie może pozostać już tylko „płacz nad rozlanym mlekiem”.