Inteligentne fabryki, czyli kolejna rewolucja przemysłowa

 Inteligentne fabryki, czyli kolejna rewolucja przemysłowa
Rozwój nowoczesnych technologii oraz zmieniające się potrzeby społeczeństwa sprawiają, że konieczne jest poszukiwanie nowych rozwiązań w każdej dziedzinie życia. Inteligentne domy, które stają się coraz bardziej popularne, to dziś już za mało. Teraz przyszła kolej na inteligentne fabryki, dzięki którym proces wytwarzania dóbr będzie bardziej efektywny, krótszy, elastyczny i zdolny do adaptacji do panujących realiów.

Rewolucje przemysłowe z XIX i XX wieku na stałe zmieniły obraz i zasady funkcjonowania fabryk. Dziś mówi się już o czwartej rewolucji przemysłowej, tym razem opartej na cyfryzacji, dostępie do ogromnej ilości gromadzonych danych i umiejętnym ich wykorzystaniu. Produkcja dziś musi iść z duchem czasu, szybko dostosowywać się do panujących trendów, a jednocześnie pozwalać na niepociągające za sobą kosztów zmiany, modernizację. Wszystko to ma być możliwe dzięki tzw. M2M (Machine to Machine), nowoczesnym fabrykom, w których proces zarządzania produkcją będzie w pełni zautomatyzowany, na bieżąco reagujący na zachodzące zmiany.

M2M jeszcze kilka lat temu mogły wydawać się odległą pieśnią przyszłości. Rzeczywistość pokazała jednak, że wcale nie musimy długo czekać na fabryki, które same będą przestawiać się z jednego trybu produkcji na inny, reagować na zmiany personalne wśród załogi, bądź też na zapotrzebowanie rynku na nietypowe, często spersonalizowane towary i usługi. Dziś klienci oczekują już czegoś więcej niż masowej produkcji, liczą na indywidualizm i oryginalność. Kiedyś, podczas masowej produkcji było to trudne do zrealizowania. Dziś, w tworzących się, inteligentnych fabrykach, taka produkcja jest zdecydowanie bardziej osiągalna.

Przykładów M2M nie trzeba daleko szukać. Na tej zasadzie działa m. in. największy w Europie port w Rotterdamie, gdzie rocznie przeładowuje się ponad 440 mln ton towarów, a nad całością czuwa zaledwie 1200 pracowników. Wszystko dzięki wykorzystaniu nowoczesnych technologii i aplikacji, jak np. PortMaps. Takie rozwiązania pozwalają za pomocą kilku stuknięć na tablecie powiedzieć, co, gdzie i dlaczego dzieje się w konkretnym miejscu w przedsiębiorstwie.