Inteligencja emocjonalna przydatna w biznesie

 Inteligencja emocjonalna przydatna w biznesie
Na pierwszy rzut oka wysoko wykwalifikowanym pracownikom niczego nie brakuje. Jednak pracodawcy nie zdają sobie sprawy, ze nawet nad świetnymi specjalistami górują emocje. Są oni podatni na stres, brakuje im dystansu do siebie i świata, nie potrafią mówić o swoich emocjach. Okazuje się, że nie mają wystarczająco rozwiniętej... inteligencji emocjonalnej.

Emotional Intelligence Quotient, czyli EQ, to czynnik mierzący poziom zdolności panowania nad własnymi emocjami. Badania Hay Group „Jak zapobiec ucieczce wykwalifikowanych pracowników” wykazały, że działy kierowane przez menedżerów o wysokim wskaźniku EQ osiągają wyniki przekraczające wyznaczone cele o 20%. Coraz więcej firm widzi poważne zagrożenia wynikające z ignorowania emocji pracowników i decyduje się na szkolenia poprawiające wysokość EQ. Raport mówi też o tym, że ponad 2/3 cech, które wpływają na naszą skłonność do stresu, ma podłoże emocjonalne. Należą do nich takie skłonności jak zdolność do adaptacji i współpracy czy bycie godnym zaufania. Rozwinięta inteligencja emocjonalna wpływa nie tylko na redukcję stresu, lecz także pomaga w zaakceptowaniu zmian, asertywności, rozwiązywaniu konfliktów.

Eksperci inteligencję emocjonalną zaliczają do grupy kompetencji miękkich. Do jej cech zaliczają również zdolność rozpoznawania uczuć u siebie i innych. W oparciu o tę koncepcję prowadzone są w firmach warsztaty przyciągające pracowników w każdym wieku. Polegają na wprowadzeniu wiedzy teoretycznej i odpowiednich ćwiczeniach. Uczestnicy przyglądają się swoim emocjom i zastanawiają się, w jaki sposób reagują na różne sytuacje. Czy EQ jest zatem ważniejsze niż IQ? Jedna z teorii mówi, że osoby z wysokim EQ z natury są lepszymi liderami, skupiają wokół siebie więcej ludzi i górują nad osobami z wyższym wskaźnikiem IQ. Dobry szef rozumie swój zespół, wie, jakimi kompetencjami miękkimi odznaczają się jego pracownicy. To o wiele ważniejsze niż świadomość wiedzy teoretycznej swojego zespołu.

Duże korporacje od dawna zwracają uwagę na tę część kompetencji. Shell Business Operations zatrudniająca w Krakowie 2300 specjalistów, w tym 250 menedżerów różnego stopnia, zorganizowała serię szkoleń „Bulding relations to drive performance”. Uczestnicy nauczyli się zarządzać negatywnymi emocjami, a także wyrażać pozytywne emocje i pochwały. Nauka emocji szczególnie przydaje się właśnie w dużych korporacjach – tam, gdzie środowisko jest multikulturowe i każdy z pokolenia Y oprócz ambicji i oczekiwań wnosi ze sobą swoje narodowe tradycje. W zarządzaniu inteligencją emocjonalną szczególną rolę odgrywają menedżerowie – to oni uczą swoich podopiecznych odpowiedniego kierowania emocjami. W firmie Skanska już na etapie praktyk pracownicy uczą się rozwiązywania trudnych sytuacji interpersonalnych, otwartości na współpracowników, liczenia się z opinią innych.

Badania dowodzą, że inteligencja emocjonalna to cecha nie wrodzona, lecz nabyta. Oczywiście niektórym osobom łatwiej będzie taki rodzaj inteligencji przyswoić i wykorzystywać, lecz nie jest ona dostępna wyłącznie dla wąskiego grona. Jak nauczyć się i korzystać na co dzień z inteligencji emocjonalnej? Eksperci radzą: należy odwróć myślenie. Emocje, które towarzyszą nam w życiu zawodowym, trzeba traktować jako naszych sprzymierzeńców, a nie wrogów. Co ciekawe, kobiety częściej niż mężczyźni odznaczają się wysoką inteligencją emocjonalną. Wskaźnik dla obu płci wynosi odpowiednio 24% i 19%. Kobiety w biznesie są bardziej elastyczne i posiadają większe umiejętności adaptacji.

Źródło

pulshr.pl