Długi weekend oczami pracodawców

 Długi weekend oczami pracodawców
O korzyściach płynących z długiego weekendu mówią zazwyczaj tylko pracownicy. Okazuje się jednak, że kumulacja wolnych dni wpływa pozytywnie również na pracodawców. Wystarczy tylko odpowiednio przygotować do tego firmę.

Każda dłuższa przerwa w pracy wiąże się z liczeniem strat związanych z przestojem. Ale czy we wszystkich branżach długie weekendy generują straty? Pracodawcy podkreślają, że nawet w handlu czy produkcji, gdzie dni wolne źle wpływają na płynność gospodarczą, dzień po i dzień przed dłuższym weekendem jest potrzebny. W te dni praca jest słabo opłacalna. Dotyczy to zarówno materiałów, na które wydłużający się czas działa niekorzystnie, jak i pracowników, którzy potrzebują czasu, by wdrożyć się do pracy po długim weekendzie, a pracując w jego środku są mało wydajni.

Choć dla dobra gospodarki długie weekendy funkcjonować nie powinny, dzięki dobrej organizacji można zneutralizować ich skutki. Dobrym wyjściem jest wcześniejsze planowanie urlopów w danym roku, z uwzględnieniem i stanowiska, i dobra firmy. Trzeba racjonalnie podzielić dni wolne mając na uwadze zwiększony i zmniejszony nakład pracy oraz rozplanować samą pracę tak, by nie kumulowała się w okresie zbliżonym świętom i długim weekendom.

Długi weekend sprzyja niewątpliwie pracodawcom z branży turystycznej. Ich pracownicy nie mogą pozwolić sobie na dni wolne, ale firmy turystyczne, transportowe, gastronomiczne i sklepy ze sprzętem turystycznym właśnie w długie weekendy generują największe zyski. Należy jednak pamiętać, że dla wielu branż długi weekend w ogólne nie istnieje. Służby policyjne, szpitale, komunikacja miejska – między innymi w tych obszarach pracownicy nie mogą pozwolić sobie na wydłużenie wolnego, bo pracują według wcześniej ustalonego harmonogramu.

Trudno obliczyć faktyczny bilans zysków i strat, jakie dają nam dni wolne. Jedno jest jednak pewne – wypoczęty pracownik to pracownik szczęśliwy i wydajny. A im większa efektywność pracy, tym wyższe PKB.