Łańcuch dostaw a nieuczciwi kierowcy

 Łańcuch dostaw a nieuczciwi kierowcy
Dla każdej firmy z branży transportowej, spedycyjnej i logistycznej czas to pieniądz. Terminy dostaw bardzo często są napięte. Pracownicy tych firm muszą pracować non stop, aby zmieścić się w wymaganym czasie. Dlatego też notorycznie dochodzi do różnego rodzaju manipulacji przy systemach rejestrujących czas pracy kierowców, czyli tachografach. W ten sposób kierowcy i ich przełożeni chcą wykonać jak największą ilość pracy, przy jak najmniejszych nakładach czasowych i finansowych. Niestety, bardzo często ze szkodą dla zdrowia, a nawet życia pracowników. Sytuacja ma ulec zmianie po wprowadzeniu nowoczesnych systemów pomiaru czasu pracy kierowcy, powiązanych z GPS.

Obecnie stosowane tachografy już dawno uległy „rozpracowaniu” przez kierowców. Tylko w latach 2013–2014 inspektorzy transportu drogowego wykryli na terenie Polski ponad 12 tysięcy tego rodzaju naruszeń. Szacuje się, że w Europie nawet co trzeci tachograf nie podaje prawdziwych danych. Metoda na tradycyjny tachograf jest bardzo prosta – wystarczy zainstalować w pojeździe specjalne magnesy, które zakłócają zapis na tachografie. Dzięki temu, nawet jeśli pojazd nadal się porusza, tachograf wykaże iż w tym momencie ciężarówka była na postoju.

Niewiele pomogły także nowsze modele tachografów, wyposażone w odporną na magnesy, ceramiczną obudowę. Firmy transportowe i na to znalazły metodę. Wystarczyło wymontować nowsze impulsatory i zastąpić je starymi. Ta metoda okazała się jednak bardzo łatwa do wykrycia podczas kontroli drogowej. Dlatego też kierowcy zaczęli montować w kabinach dwa impulsatory, pomiędzy którymi mogli swobodnie się przełączać za pomocą specjalnych pilotów.

Wszystkim tym próbom oszukiwania systemu rejestracji czasu pracy kres mają położyć inteligentne tachometry, połączone z czujnikiem GPS. Dzięki temu możliwe będzie stałe kontrolowanie położenia pojazdu oraz tego, czy kierowca w wymaganym czasie zakończył podróż. Taka kontrola będzie możliwa w sposób zdalny, bez zatrzymywania pojazdu. Dlatego też możliwość dokonywania jakichkolwiek manipulacji będzie znikoma. Zdaniem Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa nowy system rejestracji czasu pracy ma zacząć w pełni funkcjonować w 2019 roku.

Jak jednak wskazują inspektorzy ruchu drogowego, w Polsce problem polega nie tyle na nieadekwatności systemów pomiaru, ile na braku surowych kar za dokonywane manipulacje. Obecnie jest to mandat w wysokości do 2 tysięcy złotych nakładany na kierowcę i kara administracyjna 5 tysięcy złotych dla jego przełożonych, przy czym nałożenie kary na przedsiębiorcę zdarza się bardzo rzadko. Dla porównania, we Francji kara za tego typu wykroczenia może sięgnąć nawet 30 tysięcy euro, a nawet skończyć się pozbawieniem wolności na rok.

Efektywny i niczym niezakłócany łańcuch dostaw to podstawa sprawnie funkcjonującej firmy z branży TSL. Jednak, gdy stawką jest zdrowie i życie pracowników, warto jednak pójść po rozum do głowy i nie stawiać zysków ponad wszystko. Pozostaje więc mieć nadzieję, że inteligentne rozwiązania, coraz silniej wkradające się w logistykę, idące w parze z odpowiednimi unormowaniami prawnymi, pozwolą na właściwe, odpowiedzialne i bezpieczne wykonywanie pracy przez przedsiębiorstwa transportowe.

Źródło

gazetaprawna.pl