Rewolucja w DevOps - Serverless computing

Jeżeli ktokolwiek miał wątpliwości czy BizDevOps to dobra idea (a dokładnie doklejenie do DevOps przedrostka Biz), to mogę śmiało powiedzieć - odrzućmy te wątpliwości. To bardzo dobra idea i co więcej może się okazać trwalsza i bardziej perspektywiczna niż sam DevOps.

Otóż Google ogłasza nowe podejście - Serverless Computing i dostarcza nam całe środowisko do budowy aplikacji zgodnie z tym podejściem - Firebase. Nie wdając się opis samego środowiska (dostępne języki, funkcje - wg modelu event driven, Realtime Database itd.) sam proces deploymentu aplikacji jest tu kluczowy. Polega on bowiem (oczywiście po napisaniu samego kodu) na naciśnięciu przycisku DEPLOY i ... wszystko!

Co robi chmura Google’owa? Po kolei:
  1. . wytwarza dla naszego kodu maszynę wirtualną
  2. . obudowuje ją niezbędnym środowiskiem tworząc kontener
  3. . powołuje dla tak utworzonej mikrousługi load balancer
  4. . kreuje wstępnie 2-3 instancje tej usługi (pomiędzy które load balancer będzie rozdzielał ruch), w razie gwałtownego wezbrania zgłoszeń, liczba ta zostanie zwiększona stosownie do potrzeb
  5. . i na koniec mówi: GO.


Oczywiście w trakcie życia naszej aplikacji dostępne są wszelkie statystyki dotyczące jej obciążenia.

Co to praktycznie oznacza? Nie interesuje nas od strony infrastrukturalnej praktycznie cała centralna, serwerowa część aplikacji. Jakie to rodzi skutki dla procesu wytwórczego? Otóż spróbowałem to podsumować przy pomocy rysunku.



Jeżeli popatrzymy na to od strony "trójczłonu" BizDevOps, to wdrażanie podejścia Serverless Computing powodować będzie zmniejszanie się roli pary DevOps na rzecz wzrostu znaczenia pary BizDev. Czyli, architektura biznesowa górą!

Myślę, aspekt ten wart jest szerszej dyskusji w na najbliższym spotkaniu.

Zobacz też