Jak zaoszczędzić przy pomocy beaconów?

Możliwości ich zastosowania jest bez liku – rodzice mogą sprawdzić, gdzie podziewają się ich pociechy, coraz częściej przesyłają zwiedzającym dodatkowe informacje na temat eksponatów w muzeum oraz służą do gier miejskich, randkowania i prowadzenia konferencji. W przyszłości możliwe jest, że zastąpią listy obecności w szkołach i na uniwersytetach lub numerki w urzędach. Już dziś natomiast można dzięki nim znacznie zaoszczędzić podczas zakupów i wizyty w kinie lub restauracji. Beacony, bo o nich mowa, rewolucjonizują handel i zwyczaje zakupowe Polaków. Wielu konsumentów może jednak zadać sobie pytanie: Czym one właściwie są, gdzie można je znaleźć i – co najważniejsze – jak przy ich pomocy zaoszczędzić? idealo oczywiście zna odpowiedzi na wszystkie te pytania.

Spis treści

Jak to działa?

Beacony to niewielkie urządzenia, składające się jedynie z chipa i baterii, umożliwiające bezprzewodową transmisję danych za pośrednictwem interfejsu Bluetooth Low Energy , dzięki czemu zużywają niewiele baterii i są w stanie pracować nawet dwa lata bez wymiany akumulatora. Ich wygląd może być bardzo różny – czasem przypominają sześcienne figury, małe płaskie naklejki lub niewielki breloczek. Daje to wiele możliwości lokowania – zmieszczą się na przykład na obroży psa, jeśli jego właściciel chciałby wiedzieć, gdzie przebywa w danym momencie jego czworonóg. W handlu stacjonarnym umieszczane są natomiast na ścianach sklepów lub centrów handlowych.



W zależności od potrzeb, sprzedawcy mogą dowolnie ustalić zasięg nadajników – są beacony działające na odległość do 100 metrów , które zapraszają do sklepu przechadzających się przed nim konsumentów, a także takie, które emitują informację dopiero po zbliżeniu się na kilka lub kilkadziesiąt centymetrów do danego produktu , dzięki czemu klienci mogą poznać więcej szczegółów o jego właściwościach. O odległości, z której przyjmowane będą sygnały może decydować też użytkownik za pomocą aplikacji obsługującej komunikaty beaconów.

Beacony regularnie przesyłają sygnały bezprzewodowe. Do każdego takiego komunikatu przyporządkowany jest jego numer. Aplikacja użytkownika skanuje sygnały w otoczeniu, zaś gdy je znajdzie, porównuje numery z tymi, które już ewentualnie wpisane są w aplikację – gdy między tymi informacjami następuje zgodność, wysyłają użytkownikowi odpowiednie powiadomienie lub wywołują odpowiednią funkcję. W przypadku iOS proces ten ma miejsce nawet gdy aplikacje są zamknięte, zaś użytkownicy Androida muszą mieć uruchomiony program.

Beacony sposobem na oszczędność

Powiadomienia przesyłane przez beacony są na ogół bardzo krótkie i przesyłane do użytkowników na podstawie ich lokalizacji – na przykład w poszczególnych sklepach klienci mogą otrzymać wiadomość zanim jeszcze przekroczą oni próg sklepu. Może być to powiadomienie o specjalnych promocjach dostępnych tego dnia u danego sprzedawcy. Często jest to osobny kanał promocji sklepu, więc o zniżkach wiedzą tylko odbiorcy sygnału beacona. Czasem sprzedawcy decydują się też na rozwinięcie promocji i przy wyjściu z lokalu powiadamiają klienta o możliwości przekazania rabatu znajomym.

Beacony mogą służyć również do egzekwowania programów lojalnościowych – przy zakupie specjalne nadajniki mogą przekazywać klientom punkty za dokonany zakup, zaś zgromadzenie ich konkretnej ilości może być nagradzane upominkiem lub rabatem.

Wielu użytkownikom, którzy szczególnie boją się spamu i nadmiaru zbędnych informacji, wizja taka może jednak zjeżyć włos na głowie. Eksperci uspokajają: dalekosiężnym celem beaconów jest personalizacja ich wiadomości. W związku z tym zbierane są dane na temat reakcji konsumentów na powiadomienia. Analizowane jest między innymi, czy użytkownik ma włączony Bluetooth po wejściu do centrum handlowego, czy klika w poszczególne komunikaty, czy je usuwa. Istnieje także dodawanie poszczególnych sklepów do ulubionych. Wszystko to sprawia, że na koniec użytkownicy będą mieć pewność, że otrzymają dopasowane do kontekstu i preferencji powiadomienia – do tego stopnia, że możliwe mogą być komunikaty dotyczące zniżki na buty w rozmiarze konsumenta lub na najczęściej wybierane przez niego artykuły spożywcze.

Informacje o promocjach nie są jedynym możliwym zastosowaniem beaconów podczas zakupów. Oprócz kuponów rabatowych konsumenci mogą otrzymywać od sprzedawców teksty, zdjęcia lub wskazówki nawigacyjne. Umieszczone na poszczególnych produktach beacony z kilkunastocentymetrowym zasięgiem nadawania sygnałów mogą dostarczyć klientom szczegółowych informacji na temat właściwości. W ten sposób beacony mają szansę stać się doradcami w trakcie zakupów. Zbierając dane o konsumentach, będą wpływały na ich decyzje zakupowe.

Gdzie można je znaleźć?

Becony wykorzystywane były już w wybranych galeriach handlowych w różnych częściach Polski. Należą do nich poznański outlet Factory i Stary Browar oraz warszawski kompleks Blue City. Niebawem natomiast wprowadzone zostaną one także w katowickim Silesia City Center. Informujące o rabatach nadajniki znaleźć można także w warszawskich filiach Multikina.

Do sklepów, które sięgały już po beacony w ramach promocji swoich ofert należą już znane marki takie jak Reserved, Puma lub Home&Cook. We wszystkich swoich salonach technologię tę wykorzystuje także sieć sklepów Gino Rossi. Oprócz informacji na temat zniżek klienci otrzymują w nich informacje na temat dostępności poszczególnych produktów w konkretnych sklepach oraz oferty dostosowane do ich poprzednich zakupów online oraz offline – za każdym razem z zapewnieniem, że dostarczane im informacje dopasowane będą do ich zainteresowań oraz podawane w formie, jaką będą oni respektować. W podobny sposób działają nadajniki beacon w sieci butików Riccardo. Użytkownicy rozpoznawani są przez nich już po wejściu do sklepu, zaś gdy przechadzają się obok półek z produktami, otrzymują informacje na ich temat i powiadomienia o promocjach dopasowanych do ich historii zakupowej. Sklep Riccardo oferuje klientom specjalną aplikację na Androida i iOS, dzięki której mogą oni również sami wpływać na personalizację ofert.

Z technologii beaconów korzystają także sklepy spożywcze. Jednym z przykładów zastosowania nadajników Bluetooth jest sieć franczyzowa Chata Polska. Wchodząc do sklepu konsument otrzymuje pakiet informacji o dostępnych w nim nowościach oraz akcjach sprzedażowych. Po częstszym korzystaniu użytkownicy otrzymają również sugestie zakupu produktów, jakich do tej pory nie próbowali. Spersonalizowane oferty czekają także na klientów sklepów Intermarche. Początkowo oferta dotyczyć ma konsumentów z Poznania.

Przydatne aplikacje

Aby móc w pełni korzystać z przydatnych funkcji beaconów, potrzebna jest specjalna, obsługująca je aplikacja. Tak jak w przypadku wspomnianej apki Riccardo, coraz częściej spotykanym rozwiązaniem jest oprogramowanie konkretnych sklepów i miejsc, w których będą one wykorzystywane. Oprócz tego korzystać można z programów twórców beaconów, takich jak aplikacja Estimote na Androida i iOS – ma ona szerokie zastosowanie i może służyć komunikowaniu się zarówno z własnymi beaconami, jak również z tymi umieszczonymi w sklepach lub innych miejscach.

W restauracjach liczne programy lojalnościowe realizować można natomiast za pośrednictwem apki Everytap. Jej działanie polega na zdobywaniu punktów za płatności, a nawet za samą wizytę we współpracujących z nią lokalach gastronomicznych. Dzięki beaconom punkty przyznawane będą bez konieczności wyjmowania telefonu z kieszeni, zaś wymienione mogą być na bezpłatne usługi. Dla łowców okazji i lubiących oszczędzanie konsumentów godna polecenia jest aplikacja Qupony. Oprócz zestawienia interesujących zniżek w okolicy współpracuje ona z rozmieszczonymi w jej zasięgu beaconami.

Technologia przyszłości

Choć już teraz wielu komentatorów ma sceptyczne nastawienie do beaconów, eksperci i deweloperzy są zgodni, że miniaturowe nadajniki mają szansę zrewolucjonizować wiele sfer ludzkiego życia. Przykłady z zagranicy świadczą też o tym, że zarówno sprzedawcy, jak i konsumenci są takim rozwiązaniem bardzo zainteresowani. Z raportu The Deloitte Consumer Review. Digital Predictions 2015. wynika, że jeszcze przed końcem bieżącego roku wdrożenie technologii beacon planuje już 1/3 amerykańskich i około 15-20% brytyjskich sprzedawców. Niecała połowa konsumentów z Wielkiej Brytanii natomiast chętnie będzie otrzymywać tego rodzaju wiadomości ze sklepów.

Co ciekawe, Polska już teraz nazywana jest przez portal internetowy TechCrunch „doliną beaconową”. Dzieje się tak za sprawą polskich firm, które zasłynęły na świecie jako pionierzy w tworzeniu beaconów. Wśród nich wymienić można między innymi przygotowującą projekt Virtualna Warszawa firmę Infinity, rozwijającą beaconowe technologie markę Estimote oraz Kontakt.io i Comarch, które równie śmiało poczynają sobie na rynkach międzynarodowych.