Czy i jak korzystać ze Snapchata w sklepie internetowym?

Niezauważalnie, niemalże z dnia na dzień Facebook i Twitter stały się przestarzałe. Tworzenie wirtualnych pamiętników, w których wydarzenia, zdjęcia i refleksje zostają na stałe wyryte na społecznościowym „wallu”, przestało odpowiadać coraz bardziej dynamicznym, młodym pokoleniom. Dla tych, którzy nie przypominają sobie czasów sprzed Internetu, powstają serwisy, w których liczy się tu i teraz, zaś archiwa nie istnieją. Prototypem takich programów jest Snapchat. Jego kariera rozwija się w błyskawicznym tempie. W Polsce stał się on już platformą, na której publikowane są kolejne odcinki amatorskich seriali lub za pośrednictwem której agencje kreatywne poszukują nowych pracowników. Obok Snapchata nie można przejść obojętnie, lecz jak jego zastosowanie sprawdzi się w sklepie internetowym? Międzynarodowa porównywarka cen idealo postanowiła odpowiedzieć na to pytanie.

Spis treści

Czym właściwie jest Snapchat?



Snapchat to aplikacja, która zasadniczo służy do wymiany wiadomości zawierających zdjęcia i krótkie filmy. Na pozór mogłoby wydawać się, że jest to program jakich wiele, jednak na temat jego powstania krążą wręcz legendy. Według nich wszystko zaczęło się, gdy twórcy Snapchata – Evan Spiegel i Bobby Murphy – usłyszeli historię swojego kolegi. Nieszczęśnik miał wysłać nieodpowiedniej osobie swoje zdjęcie i później gorzko tego pożałował. Spiegel i Murhpy znaleźli rozwiązanie na tego rodzaju kłopot: Stworzyli Snapchat – aplikację, w której przesyłane pliki oglądać można przez określoną ilość czasu, wynoszącą do 10 sekund. Gdy czas na obejrzenie wiadomości minie, zdjęcia lub filmy nieodwracalnie znikną.

Dodatkowym gwarantem efemerycznego charakteru takich materiałów jest fakt, że użytkownik informowany jest o próbach zrobienia zrzutu ekranu snapa, czyli wysłanego zdjęcia lub filmu. Obsługa Snapchata jest bardzo prosta i intuicyjna. Edycja snapów odbywa się przy zastosowaniu podstawowych i bardzo prostych funkcji takich jak dodawanie podpisów lub elementów graficznych. Od niedawna także możliwe jest korzystanie z filtrów.

Oni już są na Snapchacie



Światowymi pionierami Snapchata w marketingu były marki takie jak GrubHub, Taco Bell i McDonald’s. Ich śladami coraz częściej idą także polskie marki. Już dziś zauważyć można bardzo dużą różnorodność firm, organizacji oraz mediów, które posiadają swoje profile na popularnej aplikacji. W rankingu najpopularniejszych polskich marek na Snapchacie przygotowanym przez protal Hash.fm znaleźć można fundacje, festiwale muzyczne oraz biura podróży, a nawet szkoły i uczelnie. Aż jedną trzecią ujętych w zestawieniu firm stanowią producenci odzieży, którzy szczególnie korzystają na wizualnej prezentacji swojej oferty. Przykładem tego typu działalności promocyjnej może być polski oddział marki obuwniczej New Balance.

Zestawienie otwiera natomiast Orange Polska, której poszczególne snapy odbiera nawet do 20 tysięcy widzów. Nie jest to jednak jedyny oferent usług telekomunikacyjnych w rankingu Hash.fm. Oprócz Orange silną pozycję zdobyły w nim również między innymi Play Polska oraz Plush. W zestawieniu dostrzec można także silną reprezentację mediów. Są wśród nich wydawnictwa, opiniotwórcze gazety i portale takie jak Gazeta Wyborcza, jak również stacje telewizyjne (TVP) czy skierowane do młodszych użytkowników media rozrywkowe (Radio Eska, Pudelek.pl).

Duży odsetek marek uwzględnionych w rankingu stanowią też sklepy internetowe, centra handlowe lub serwisy związane z zakupami. Do najpopularniejszych należą między innymi sieć Yeah Bunny, poznańskie centrum handlowe Stary Browar lub e-sklep DeeZee. W wielu przypadkach są to także sprzedawcy z segmentu mody i akcesoriów. W odróżnieniu od sklepów z innym asortymentem posiadają oni przewagę polegającą na tym, że wizualne przedstawienie produktów oddziałuje na konsumentów silniej niż tekst lub specyfikacje techniczne. Trzeba również pamiętać o tym, że jest to branża, której ofertę najczęściej kieruje się do kobiet, stanowiących na Snapchacie aż 61%.

Dlaczego warto?



Zasadniczą zaletą Snapchata jest jego błyskawiczny rozwój. Dowodem tego jest chociażby fakt, że pod względem ilości odsłon wideo dogonił on nawet takiego giganta, jakim jest Facebook . Świadczy to o ogromnym potencjale, który powinien też zostać wykorzystany w odpowiednim momencie. W Social Media panuje bowiem zasada: „Im szybciej, tym lepiej”. Ten, kto jako pierwszy zaprezentuje się użytkownikom platform społecznościowych, zaskarbi sobie najwięcej ich uwagi. Różne kanały Social Media można również doskonale łączyć. Snapchat idealnie nadawać się będzie na przykład do poinformowania użytkowników o profilach na innych platformach.

Wbrew pozorom dla wielu marek przydatny okaże się brak możliwości publicznego komentowania postów. Użytkownicy nie mogą bowiem wyrażać negatywnych opinii na forum. Wciąż pozostaje możliwość przesłania swojej krytyki za pomocą czata, co dla firm również może okazać się konstruktywne, lecz nie będzie bezpośrednio wpływało na ich wizerunek. W ramach komunikacji z konsumentami marki mogą przesyłać za pośrednictwem Snapchata nawet ogłoszenia z ofertami pracy.

Snapchat jest też również bez wątpienia platformą, na której firmy mogą pokazać mniej profesjonalną, za to ludzką twarz swoim użytkownikom. Aplikacja ta nie daje możliwości załadowania na nią materiałów przygotowanych przez grafików, lecz jedynie wykonanych aparatem telefonu zdjęć. Dzięki funkcji dodania zdjęć do historii profilu można uczynić je widocznymi dla wszystkich użytkowników przez 24 godziny. Dzięki temu nie trzeba wysyłać pojedynczych wiadomości do każdego obserwującego. Mimo to Snapchat doskonale nadaje się do nawiązania interakcji z użytkownikami. Bardzo dobrą praktyką jest na przykład snap z podziękowaniem za dodanie do znajomych.

Snapchat wykorzystać można do ustosunkowania się do aktualnych trendów, kontrowersyjnych lub głośnych w danym momencie treści bądź przytrafiających się w danym momencie okazji. Wiele marek wykorzystało na przykład obchodzony 30 września, bardzo popularny wśród młodszych użytkowników Dzień Chłopaka. Z tej okazji marki przesyłały swoim fanom zdjęcia i filmy z życzeniami lub chwaliły się niespodziankami, jakie przygotowały dla męskiej części swojego zespołu.

Największe przeszkody



Snapchat wciąż trudno jest nazwać masowym medium. Według danych zgromadzonych przez NapoleonCat , we wrześniu 2015 roku korzystał z niego niecały milion polskich użytkowników. Co więcej, ponad połowę z nich stanowią osoby poniżej osiemnastego roku życia. Na pozór mogłoby się wydawać, że nie jest to wymarzona grupa docelowa dla sklepów internetowych. Szybki rozwój Snapchata może jednak sprawić, że medium tym, podobnie jak niegdyś Instagramem, zainteresuje się znacznie większa ilość konsumentów – w tym także z innych grup wiekowych.

Zarówno zaletą – jak wspomniano wyżej –, jak i wadą Snapchata jest ulotność przekazu. Z jednej strony daje ona użytkownikom wrażenie ekskluzywności i wymaga od nich koncentracji, z drugiej zaś, jeśli komunikat nie jest odpowiednio mocny, łatwo zostanie zapomniany. Użytkownicy Snapchata otrzymują wiele wiadomości każdego dnia, dlatego warto zadbać o to, żeby przesyłany im snap na dłużej pozostał w ich pamięci.

Dla wielu firm kłopotem może okazać się także ograniczona możliwość wpisywania informacji na temat marki w profilu. Zasadniczo trzeba zadowolić się podaniem nazwy i uzupełnieniem danych za pośrednictwem kolejnych snapów. Ciężki jest także monitoring aktywności na Snapchacie. Można sprawdzić, ile osób obejrzało przesłane zdjęcie, lecz nie da się jednoznacznie stwierdzić, ilu użytkowników obserwuje dany profil.

Jak to robić?



Przy planowaniu swojej obecności na Snapchacie warto przede wszystkim kierować się tymi samymi aktywnościami, jakie praktykowane są przez rzesze pozostałych użytkowników. W ich przypadku aplikacja jest rodzajem obrazkowego dziennika, za pomocą którego dzielą się oni swoim codziennym życiem z pozostałymi. Sklep internetowy może zatem oprowadzić użytkowników po swojej siedzibie lub podzielić się zabawnymi momentami z pracy.

Snapem może być również informacja o promocji lub kod rabatowy. Od użytkowników wymagana jest wtedy bardzo szybka decyzyjność, gdyż wykorzystanie rabatu możliwe jest tylko na czas trwania snapu. Konsumenci motywowani są przy tym w dwójnasób: Ograniczony czas trwania rabatu daje im poczucie jego niezwykłości i zachęca do obserwowania profilu sklepu lub marki również w przyszłości – w oczekiwaniu na kolejne promocje.

Doskonałym bodźcem dla konsumentów są też zapowiedzi nowych produktów. Przesyłany im i ulegający „autodestrukcji” sneak peak daje poczucie wiedzy, której nie mają inni. Ponadto ulotność przekazu może być w tym przypadku dużą zaletą – krótka informacja o nowościach może pobudzić apetyt użytkowników i zachęcić ich do dalszego obserwowania marki.

Jasne jest, że im oryginalniejszy jest pomysł na kampanię na Snapchacie, tym prędzej zainteresuje on użytkowników. Marka odzieżowa H&M wymyśliła więc grę miejską – za pośrednictwem Snapchatu przesyłano graczom wskazówki prowadzące od ukrytych biletów na Boiler Room. Akcja zakończyła się sukcesem, zaś marka cieszyła się wyraźnym wzrostem fanów.

W wielu przypadkach sięga się po zabawne motywy, które na klika sekund rozbawiają użytkowników.Ulotność przekazów ze Snapchata może jednak również skłaniać do refleksji. W akcji przeprowadzonej przez Światowy Fundusz na rzecz przyrody WWF przemijanie snapów obrazowało niepokojącą kondycję zagrożonych wyginięciem gatunków zwierząt.

Snapchat – medium dla sklepów internetowych?



Podobnie jak każde inne medium społecznościowe, tak i Snapchat rządzi się swoimi prawami, zaś korzystanie z niego posiada tyle samo wad, co zalet. Sklepy internetowe, które chciałyby na nim zaistnieć, muszą obecnie przede wszystkim zastanowić się nad tym, czy chcą trafić do tej specyficznej grupy docelowej. Z jednej strony bowiem, spośród korzystających z niego użytkowników niecałe 10% kwalifikuje się do zarabiających i konsumujących grup docelowych. Z drugiej zaś większość użytkowników Snapchata to „digital natives” i tak zwane Pokolenie Y. Dla obu tych grup społecznych ważne jest przywiązanie do technologii oraz zainteresowanie dobrami konsumpcyjnymi. W wielu przypadkach to właśnie tacy użytkownicy wprowadzają w życie trendy. Ich zainteresowanie Snapchatem nie powinno być w związku z tym lekceważone także przez marki.